This entry was posted on piątek, Grudzień 5th, 2008 at 01:59 and is filed under Budownictwo. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.


Budownictwo mieszkaniowe
Postępy i problemy współczesnego budownictwa mieszkaniowego
Własne mieszkanie – ciąg dalszy
Zabawnie czyta się poprzednią notką – mimo, że była napisana cztery miesiące temu, można odnieść wrażenie, że pisałem ją w jakiejś poprzedniej epoce. Był to czas, w którym kredyt mógł wziąć niemal każdy, kto miał stałą pracę. Wszyscy wiedzieli, że decyzja o wzięciu kredytu stanowiła pętla na szyję nie jednej rodziny, jednak tak jak pisałem – stanowił on dla przygniatającej większości ludzi jedyny sposób, w jaki mogli zakupić mieszkanie czy wybudować dom.
Obecnie nie ma już nawet takiej możliwości. Banki w końcu przejechały się na swojej chciowości. Państwa zachodu zrozumiały, że główną siłę napędową wzrostu gospodarczego stanowił powiększający się w nieskończoność dług ich obywateli i instytucji. Dotarło to do nas na dobre dopiero przed dwoma miesiącami, kiedy na nagłowkach gazet całego świata widać było jedno słowo: kryzys.
Wiadomo, że oprócz sektora finansowego, najbardziej poszkodowany kryzysem został sektor budowlany. Jako że budowa domu czy mieszkania to zwykle inwestycja pokrywana z pożyczki, oczywistym jest że odcięcie możliwości pożyczania pieniędzy zatrzymuje nowe inwestycje. Spada popyt na materiały budowlane – a więc spadają też ich ceny. Tanieją również mieszkania i domy. Wydawałoby się że jest się z czego cieszyć. Pozornie – mieszkanie nigdy nie stanieje na tyle, aby przeciętny obywatel mógł pozwolić sobie na jego zakup wyłącznie z oszczędności. A skoro nie ma możliwości wzięcia kredytu – w zasadzie jesteśmy skazani na wynajmowanie mieszkania.
Trudno powiedzieć co gorsze – pompowanie kieszeni instytucjom finansowym które czerpią dochód z powiększania zadłużenia, czy też właścielom mieszkań, czerpiącym ogromne zyski wyłącznie z racji swego stanu swego posiadania.
